czwartek, 16 czerwca 2016

Ja i reputacje

No cześć!

To już drugi post dzisiaj, ale chyba będzie ciekawy. Otóż chodzi o reputacje - czy one w ogóle są potrzebne? No nie... - powiecie. Rok temu ja też bym tak powiedziała, bo teraz wiem, że one są potrzebne. Dlaczego? Parę powodów: większy poziom, nowe zadania, niektóre repki do odblokowania nowych koni, nowych zadań z np. aktualizacji. Wiem, że czasami wbijanie reputacji jest nudne i męczące, ale gdy się ją ukończy, mamy dostęp do nowych zadań (co najważniejsze!) i to daje dużo satysfakcji. Ze mną było tak - nienawidziłam robienia reputek, ale coś mnie zmotywowało i TAK! Odblokowałam nowe, dosyć fajne zadania u Agnethy i Bjorna i TAK! Kuce walijskie! No i, trochę zbędną, ale reputacja u rodziny z wyspy Padock (nie pamiętam, jak się nazywa). I teraz mam zaciesz... Ale teraz, już zbędnie nie przedłużając, zdjęcia.



Walijczyki - cuuudne. <3



















Konieł - Brunte.





Boję się piwnic... Nawet tej tu! Naprawdę!







Sadzimy z Violą.






Z takimi krzaczątkami chyba jest ładniej. W dodatku to odnowienie! OuO

Okej, to narazie wszystko. Spodziewajcie się nowych koni w odpowiedniej zakładce.

Van QuQ

6 komentarzy: